Violetta
Drogi pamiętniczku! Ja tak strasz nie tęsknie za Buenos Aires za Leosiem, Fran, Maxim moimi wszystkimi przyjaciółmi. Dlaczego to tak strasznie boli, ale ja musiałam. Musiałam wyjechać do Madrytu, ponieważ moja mama zmarła. Mój tata znów jest taki kazał mi się pakować i powiedział, że wyjeżdżamy. Wiem, że jestem pełnoletnia i mogę wrócić do domu, ale ja nie mogę go tu zostawić. Ale ja strasznie tęsknie. Marze znów dotknąć ust Leona. Przytulić Fran. Ale nie mogę. Wysyłałam im tysiące listów, ale nie dostałam odpowiedzi. Chyba już o mnie zapomnieli. Jutro idę do nowej szkoły, ale to nie będzie tak samo. To nie będzie Studio On Beat. Wszystko będzie inaczej.
Viola
Leon
-Dlaczego ona wyjechała? Fran dlaczego?-Zapytałem przyjaciółki wiedziałem, że tylko na nią mogę liczyć jeśli chodzi o Violette.
-Leon ja wiem, że to boli, ale musisz wiedzieć, że ona gdzieś jest na tym cholernym świecie i tęskni za nami.-powiedziała
-Ja wiem o tym Fran. Wiem, ale nawet nie zadzwoniła.-powiedziałem
-Wiem Leon, ale może zgubił się jej telefon.
-Możliwe.
Violetta
Następnego Dnia
Przechadzam się uliczkami Madrytu. Nagle na kogoś wpadłam.
-Luca to ty brat Fran??-Zapytałam, bo nie mogłąm uwierzyć
-Viola tak to ja co ty tu robisz?-zapytał mół dany przyjaciel. Opowiedziałam mu całą historie, a on mnie przytulił
-Masz numer Fran-Zapytałam z wielką nadzieją w głosie
-Mam chcesz do niej zadzwonić?
-Tak bardzo
Rozmowa Violi i fran (v-viola f-fran)
V-Halo? Francesca?
F-Luca to ty?
V-Nie to ja Violetta-powiedziałam i zaczęłam płakać
F-Violetta kochana cześć. Co się z tobą działo przez ten czas? Dlaczego wyjechałas-Mówiła, a ja jej wszystko opowiedziałam.
F-Chcesz Leona do telefonu
V-Tak tak bardzo za nim tęsknie
L-Halo?
V-Leon to ja Violetta tak bardzo za tobą tęsknie. Zresztą za tobą za fran za wami wszystkimi. Chciałabym cię teraz przytulić, pocałować-mówiłam chlipiąc
L-Violu kochanie to na prawde ty? Nie mogę uwierzyć? Gdzie jesteś Dlaczego się nie odzywałaś tak bardzo się martwiłem.-zdziwiło mnie pytanie dlaczego się nie odzywałam?
V-Przecież wysyłałam wam tysiące listów.
L-Jak to ja nic nie dostałem
V-Co to niemożliwe. Wiem pewnie tata je chował jest okropny. Nie wierze w to. Leon ja chce cię zobaczyć. Jutro wracam do Buenos.-powiedziałam- Bądz po mnie na lotnisku o 12.00
L-Naprawdę nie mogę uwierzyć będę razem z Francescą.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak wam się podobał rozdział następny będzie jakoś może jutro lub dziś. Buziaczki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz